Poprzedni temat «» Następny temat
Anime
Autor Wiadomość
ChaserJohnDoe 
ChaserJohnDoe





Dołączył: 05 Wrz 2015
Posty: 2579
Wysłany: 2020-04-08, 17:08   

BlueAlien, Ale co ciekawe to ta baja ma inną nazwę jak się przetłumaczy na polski.
_________________
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7140
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2020-04-08, 17:54   

ChaserJohnDoe, To znaczy?
 
 
ChaserJohnDoe 
ChaserJohnDoe





Dołączył: 05 Wrz 2015
Posty: 2579
Wysłany: 2020-04-11, 09:58   

Strona Fakku zrobiła podsumowanie najpopularniejszych gatunków hentai w Europie i USA w 2019

EUROPA


USA
_________________
 
 
bezn
Duch, który przeczy





Dołączył: 19 Gru 2016
Posty: 8508
Wysłany: 2020-04-11, 10:09   

I tak dochodzimy do potwierdzenia etymologii słowa hentai :D
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7140
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2020-04-11, 10:14   

A może by tak wytłumaczyć co poszczególne rodzaje oznaczają?
 
 
Husarz712 
husarz
Just Monika





Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 4682
Wysłany: 2020-04-11, 11:48   

Ftw kiedy Alabama woli monster girl niż incest a północna Dakota to nawet się nie wypowiem

BlueAlien, futanari - dziewczyna z dużym pipi, rozmiar od 15 do 30-40 cm, czasem artyści tworzą futanari które mają obie opcje poprzez zmienienie łechtaczki w penisa i pozostawienie waginy, nie jestem pewien czy jest na to osobny tag.

Netorare/NTR - cudzołóstwo, jedna osoba zdradza drugą, jednak w odróżnieniu od "normalnego" cudzołóstwa osoba zdradzana w NTR na ogół musi albo zdawać sobie z tego sprawę albo być obecna przy akcie. To definicja którą wypracowałem z kilkoma ludźmi na r/Animemes w pewnej bardzo ukulturowionej dyskusji ale termin jest tak szeroki i szeroko rozumiany że w sumie znajdą się i ludzie którzy powiedzą że to tylko obecność w trakcie aktu i ludzie którzy powiedzą że NTR a zdrada to jest jedno i to samo i osoba zdradzana nie musi wiedzieć. Jednakże fakt że na mapie widać "cheating" jako osobny tag od netorare raczej temu przeczy.

Monster Girl - dziewczyna posiadająca cechy jakiegoś zwierzęcia, rogi, skrzydła, ogon węża (to się nazywa Lamia) itp. to wszelkiego rodzaju centaury, lamie, harpie itd. Jest jedno anime o którym już pisaliśmy, Ishuzoku reviewers które zajmuje się opisem tego rodzaju przypadków.

Harem - kiedy występuje jedna osoba jednej płci i wiele osób drugiej płci które pełnią na ogół submissive role wobec tej pierwszej. Harem na ogół uznaje się za jednego chłopca i wiele dziewczyn ponieważ jest to na ogół najbardziej atrakcyjne dla mężczyzn, natomiast dla zainteresowanych kobiet istnieje tzw. reverse harem, czyli to samo z tym że wielu chłopców ubiega się o jedną dziewczynę.

Aheagao - ekspresja twarzy którą przyjmują postacie w hentai, najczęściej kobiety w trakcie szczytowania, na ogół oznacza to rozjeżdżające się oczy/pusty wzrok, oczy w kształcie serduszek, wywieszony język, łzy w kącikach oczu itp.

Yandere - nie wiedziałem że to jest tag do hentai, yandere to typ osobowości w anime oznaczający kogoś kto ma obsesję na punkcie innej osoby, jest niezrównoważony/a psychicznie i gotowa zabić kogoś za sam fakt rozmowy z ich ukochanym. Na ogół są to dziewczyny, najlepiej znany przykład to ta dziewczyna z różowymi włosami z Mirai Nikki której imienia zapomniałem ale to chyba była Yuuno czy coś takiego.

Vanilla - zwykły seks bez udziwnień

Femdom - kiedy kobieta jest dominująca, czasem przyjmuje wręcz ekstremalne natężenie aż do upokorzenia partnera/jego redukcji
_________________
The Void calls,
The man obeys.
 
 
ChaserJohnDoe 
ChaserJohnDoe





Dołączył: 05 Wrz 2015
Posty: 2579
Wysłany: 2020-04-11, 11:55   

Jeszcze Husarz zapomniał o Chikan czyli obmacywanie i Bakunyuu czyli kobiety z extremalnie dużym biustem
_________________
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7140
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2020-04-11, 13:57   

ChaserJohnDoe, Husarz712,

Część po wpisaniu w google grafika pokazało np kobiety z penisami, albo zbliżenie na tyłek, albo ogromne cycki, ew. ta ekspresja ale bardziej wyglądało to jak twarz oblana potem. Reszta obrazków była do siebie bardzo podobna, np panie monsterki też miały np wielkiego penisa i wielkie cycki
Było też jak zwykły facet posuwa zwykłą laske w morzu a pod wodą ośmiornica wkłada jej macki do ust...

Ciężko mi było zrozumieć o jaką kategorię chodzi :/

BTW a incest? Wiem że dawno temu czytałam fanfiki z tym oznaczeniem i że jest to skrót dwóch słów ale nie pamiętam jakie...
 
 
ChaserJohnDoe 
ChaserJohnDoe





Dołączył: 05 Wrz 2015
Posty: 2579
Wysłany: 2020-04-11, 14:26   

BlueAlien, Incest to kazirodztwo.
_________________
 
 
Husarz712 
husarz
Just Monika





Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 4682
Wysłany: 2020-05-21, 23:13   

Quick update co do obecnego sezonu anime, jedyne tytuły które są coś warte to Kaguya Sama, Tower of God, Princess Connect i Bakarina (My next life as a villainess). Oglądałem jeszcze Hachi nan te, listeners, to anime z książkami i próbowałem oglądać gleipnir. Hachi nan te to niesamowita porażka, oczekiwałem tylko pustego isekai bez polotu, zwykłe power fantasy z ckliwą historyjką ale to jak to show się rozwija jest niesamowite, nie oczekiwałem prawie nic a i tak jestem rozczarowany, kompletny dysonans między tym co postacie mówią i myślą a tym co robią, drzwi do sypialni logiki trzeba zmienić na obrotowe bo ludzie się zderzają w progu tylu ich naraz wchodzi i wychodzi. Jakim cudem udało się im stworzyć power fantasy które jest tak nieciekawe do oglądania, to jakieś osiągnięcie normalnie. Pozostałe show mi nie pasowały ale może komuś innemu się spodobają ¯\_(ツ)_/¯ Listeners to mecha oparte na muzyce, fabuła tam ma naprawdę małe znaczenie, nikt się tym praktycznie nie przejmuje. Gleipnir jest trochę edgy, to z książkami to zwykłe fantasy, sing me yesterday to nihilistyczna wersja bojacka horsemana z tego co się orientuję.

Mocno średniawy sezon ale kaguya sama, bakarina i tower of god jakoś to dźwigają.
_________________
The Void calls,
The man obeys.
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7140
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2020-05-26, 13:39   

Beastars.

Do jednej szkoły chodzą różne zwierzęta, drapieżniki nie mogą jeść mięsa więc mają produkty z soi i jaj, mamy wilka-filozofa próbującego powstrzymać swoje mordercze zapędy oraz dziewczynę - królika miniaturkę, która nie ma zbyt najlepszej opinii w szkole...

https://www.filmweb.pl/serial/BEASTARS-2019-840012
 
 
Husarz712 
husarz
Just Monika





Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 4682
Wysłany: 2020-06-18, 22:02   

8th son? Are you kidding me?



Obejrzenie tego szajsu do końca było dla mnie wysiłkiem, tylko po to żebym mógł wystawić recenzję ze świadomością że niczego nie pominąłem, chociaż jeśli pierwsze 11 odcinków show są tragiczne to jest bardzo wątpliwe że 12 będzie lepszy.

Więc zacznijmy od oczywistości - kreska, animacja i CGI są tragiczne. Design postaci, ubrań, potworów itd. był boleśnie generyczny i nieciekawy, wyglądało to tragicznie, nieestetycznie, burza kolorów bez polotu. Tło, budynki, roślinność, meble, narzędzia, bronie, wszystko było strasznie słabej jakości. Nie zdziwiłbym się gdyby w ten projekt było zainwestowanych 5 rysowników i ludzi robiących animacje na krzyż. Kreska tego show wygląda dosłownie jak z zeszłej dekady albo gorzej. Ja nie oczekuję poziomu Violet Evergarden, Kimetsu no Yaiba, czy Kimi no na Wa ale jeśli Toradora, która jest "slice of life" anime z zeszłej dekady(!), ma dosłownie lepsze sceny walki i animację niż anime które wyszło w 2020 roku... halo? Wtf?...
O CG szkoda gadać, było gdzieś na poziomie Overlorda.

Idźmy dalej - postaci. Generyczne, bez smaku, bez polotu, głupie toto że nie mogę na nich patrzeć a mangaka chyba spał na swoich lekcjach tworzenia postaci pobocznych które nie ssą. Nie byłem w stanie się zainteresować ich losem, już zapomniałem ich imion chociaż dopiero co skończyłem anime jakieś pół godziny temu.

Główna postać to Well, 25 letni Japończyk, pracujący w firmie, nic o nim w sumie nie wiemy, pewnego dnia się budzi w ciele 5 letniego chłopca
Spoiler:

który jest ósmym synem rodziny szlacheckiej w jakimś świecie fantasy. Nasz protag stwierdza że w sumie to mu z tym ok i będzie sobie wygodnie żył, ku jego nieszczęściu okazuje się że jego rodzina jest biedna i jedzą głównie wodę, na szczęście ma on magiczne moce, zostaje nauczony magii przez nieumarłego czarodzieja (ta historia miała chyba być poruszająca ale jakoś nie mogłem z siebie wykrzesać emocji po tym jak ktoś dosłownie podał mu opis nieumarłego który był identyczny z opisem tego czarodzieja a on biegnie do lasu w środku nocy ostrzec swojego mistrza że w okolicy chodzi nieumarły... dopomóż). Potem dzieciak wyrusza do miasta aby zostać łowcą przygód co przyprawia mnie o ból głowy w późniejszej części serii bo jak już zostanie tym łowcą przygód to będzie wykonywał zadania i przeżywał przygody już jako baron! On ma tytuł barona, własnych wasali i chodzi z tymi wasalami jak zwykły łowca przygód!!! WTF!!!??? Ale po kolei, w mieście ma problemy z nawiązaniem kontaktu z innymi ludźmi bo wszyscy go unikają przez nadmierny szacunek wobec jego osoby zamiast się podlizywać.

Co?

Ludzie dosłownie mówią między sobą o tym że zaprzyjaźnienie się z nim zapewni ci życie pełne wygody i luksusu bo ten gość to potężny czarodziej ze świetną przyszłością i nikt nie próbuje go ugłaskać, przebłagać, wziąć na litość albo uwieść? Serio?

Jak już zdobył ten swój team łowców przygód, zabił smoka (a swoją drogą to ogromna część historii była wycięta i usunięto mnóstwo wyjaśnień i ekspozycji co do budowania świata ale to akurat liczę na plus bo nie chce mi się słuchać tych generycznych opowieści o starożytnych krasnoludo-elfach z latającymi statkami) to przyszła pora na zdobycie romansu, więc dajmy mu za żonę dosłownie zakonnicę. A no i ta zakonnica ma jakieś 12 lat? Halo, mówimy o gościu który miał 25 lat kiedy przeniósł się w ciało 5 latka, teraz ma dwanaście lat czyli tak naprawdę 32 i wychodzi za mąż za 12 latkę? Niech ktoś zadzwoni po Chrisa Hansena plz.

Rzeczy które są naprawdę NIE OK z tą sytuacją:
- 32 lata vs 12
- to jest zakonnica
- ta dziewczynka pracuje w zakonie uzdrawiając ludzi a protag się z nią żeni, bierze ją do swojej drużyny łowców przygód i używa jej mocy dla siebie. W międzyczasie zobaczymy scenę gdzie mówi on "The difference between fermenting and rotting is that fermented things are useful to the people while rotten are not. I hope to be the fermented kind of noble". On to mówi, a potem dosłownie podpierdziela uzdrowiciela z klasztoru, który pomaga biednym ludziom w kraju bez socjalnego systemu opieki zdrowotnej, żeby się z nią ożenić i wykorzystać ją w swojej grupie łowców przygód. Ten absolutny kurwa dysonans między tym co jest powiedziane a tym co on robi, powoduje u mnie niesamowity dyskomfort. Jak można być tak zakłamanym i tego nie widzieć?

- podczas zaręczyn wybiera on dla niej pierścień z magicznym kryształem który pozwala na przechowywanie magicznej energii, potem mówi że wybrał go bo dziewczyna ładnie w nim wyglądała, po fakcie kamerdyner mówi że dziewczyna jest szczęśliwa ponieważ zawsze traktowano ją tytularnie jako świętą a nie jak normalną dziewczynę a protag zrobił dokładnie na odwrót. Teraz zwolnijmy żeby wytknąć co jest NIE OK w tej pojedynczej sytuacji:

*klejnot w pierścieniu jest czerwony co nie układa się kolorystycznie ani z jej oczami, włosami ubraniami, niczym. Było mnóstwo innych, lepiej dopasowanych do niej pierścieni w sklepie ale protag wybrał ten najdroższy z magicznym kryształem po czym powiedział że zrobił to bo dziewczynie byłoby ładne z tym wyjątkowym pierścieniem. A ONA MU WIERZY!!! XDD Chryste nie mogę.
*w żaden sposób, absolutnie żaden, nie potraktował on zakonnicy jak normalną dziewczynę. Absolutnie nic na to nie wskazywało.
*Gościu ma problem z wydaniem 300 sztuk złota na pierścień kiedy dopiero co dostał 171 tysięcy sztuk złota + darmową posiadłość w mieście. McScrooge mógłby się od niego uczyć
*protag ma 32 lata i żeni się z 12 latką
Spoiler:



Ok. Mógłbym o nim pisać i pisać ale przejdźmy dalej.

Ta dziewczyna z którą się ożenił - generyczna ale meh. Nie dostaje za bardzo żadnego rozwoju charakteru, jest taka sama od momentu spotkania do końca show. Jedyne co mnie irytuje to jej ubrania, kto nosi suknię do ziemi podczas walki?

Jego przydupas z mieczem - poruszony został przy nim ciekawy problem balansu społeczeństwa w którym jeden promil ludzi jest wyjątkowy i ma przewagę nad wszystkimi innymi ale motyw ten nigdy nie jest rozwinięty ani ponownie poruszony. Generyczny training arc, paskudnie wyglądająca zbroja, gdzie jest twój cholerny hełm? Zero osobowości oprócz "chcę służyć mojemu panu jak wierny piesek woof woof". Dołącza do grupy łowców przygód, po czym kiedy przeszedł niezwykle trudny quest i dostał 2 miliony złota nagrody, co ustawiło go i jego przyszłe pokolenia do końca ich kolektywnych żyć, oddaje wszystkie pieniądze swojemu panu bez żadnego cholernego powodu. Jak oglądałem ten moment to aż zapauzowałem wideo bo nie mogłem wytrzymać.

Jego przydupasy dziewczyny - za chiny nie mogę pojąć o co chodziło z tym konkubinatem. Dlaczego tak bardzo wolały być konkubinami niż zwykłymi wasalami? DLACZEGO? Co im to dało? To im nie dało absolutnie nic pod żadnym względem!!! Ten cały wątek z uwodzeniem protaga który już jest przecież ożeniony, to był taki cringe że przesuwałem pasek postępu filmu o minutę żeby to ominąć.

Pomijając konkubinat, dziewczyny nie miały absolutnie żadnej osobowości. Ta niebieska miała coś tam jakieś marzenie z tworzeniem własnego dojo ale jak zaczęła opowiadać o tym że musi zostać konkubiną żeby to osiągnąć to się zgubiłem i przestało mnie to obchodzić. Zaczęło mnie to obchodzić z powrotem gdy zarobiła 2 miliony złota i nie użyła ich do zbudowania tego swojego dojo tylko oddała je protagowi z własnej woli, no kurwa... Ta postać nie jest nawet stała w tym co mówi a tym co robi...

Ta z włócznią też nieciekawa. Ta z różowymi włosami i toporem to w ogóle nie wiem czy ona dostała jakieś imię w anime bo i tak bym je zapomniał. W każdym razie, obsesja jedzeniem nie jest przeze mnie uznawana za cechę charakteru główną, może być co najwyżej wspierająca, więc efektywnie, pink girl nie jest przeze mnie uznawana za postać w tym anime, jest co najwyżej meblem albo tłem.

Było jeszcze mnóstwo innych rzeczy. Dosłownie sekundy po zabiciu jednego smoka, cała armia potworów się zorganizowała i wymaszerowała walczyć z ludźmi. Jak, czemu, o co chodzi, kto nimi dowodzi, skąd wiedziały że smok zdechł dosłownie minutę po tym jak zdechł i jeśli bały się walczyć ze smokiem to dlaczego się nie boją walczyć z tym co go zabiło?

Jakim cudem nieumarły Kurt mógł wlecieć do miasta, do budynku pełnego najwyższej rangi szlachty i urządzić sobie szwedzki bufet? Myślałby kto że chociaż ci najwyżsi rangą magnaci mieliby jakąś ochronę?

Jak ta niebieskowłosa dziewczyna weszła w kontakt z królewskim czarodziejem i dlaczego zgodził się on ją trenować?

I wiele innych...

Także podsumowując - to było najgorsze anime jakie oglądałem kiedykolwiek. Kompletny brak logiki, spójności i konsekwencji w opisie i realizacji show skutecznie uniemożliwiał mi zainwestowanie uwagi w show. Wszystkie postaci są książkowym przykładem jak nie tworzyć postaci. Są puste w środku i na zewnątrz, nadano im tylko najmniejsze pozory osobowości.

Show było beznadziejne nawet jako power fantasy, nie byłem w stanie wyciągnąć żadnej satysfakcji z niego. Co to za power fantasy gdzie twój protagonista jest cały czas pomiatany przez ludzi z wyższych sfer i nic z tym nie robi? Nie wspomina nic o problemach ludzi z niższych sfer nie przejmuje się biedą na szerszą skalę, zainwestował trochę tylko w jedną wioskę i tylko po to żeby wkurzyć swojego brata (beznadziejnie zrobiona postać swoja drogą, beznadziejny czarny charakter), ma ponad 10 milionów, jest jednym z najpotężniejszych ludzi w królestwie i nie robi absolutnie nic aby obalić monarchię i wprowadzić lepszy system albo chociaż oddać się pracy charytatywnej. Absolutnie nie da się lubić tej postaci. Jest zgniła w środku do szpiku kości chociaż będzie udawać że jest bohaterem. Będzie udawać że robi coś dobrego kiedy tak naprawdę tylko kosztuje królestwo pieniądze i jest pionkiem w grze.

0/10. Naprawdę się męczyłem oglądając ten odpadek, nie wiem czemu nie odpuściłem sobie wcześniej ale chciałem mieć pełen ogląd sytuacji żeby odpowiednio to skrytykować. To anime będzie od teraz moim podręcznikowym przykładem jak nie robić isekai. Jeśli ktoś mnie zapyta "Jakie jest najgorsze anime jakie kiedykolwiek oglądałeś?", pierwsze co wymienię to będzie to anime.

Rant over.

_________________
The Void calls,
The man obeys.
  
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7140
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2020-06-18, 22:35   

Nie mogę uwierzyć, że przeczytałam to całe... Zajęło mi to 20 minut...
 
 
Husarz712 
husarz
Just Monika





Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 4682
Wysłany: 2020-06-18, 22:59   

Obejrzenie tego anime zajęło mi 4 godziny życia których nigdy nie odzyskam więc pomyśl sobie że właśnie zaoszczędziłaś ponad 3 i pół godziny życia bo nie musisz oglądać tego szajsu. Nie ma za co :D
_________________
The Void calls,
The man obeys.
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7140
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2020-06-18, 23:37   

Husarz712, XD

Chociaż... obejrzałam niedawno Neon Genesis Evangelion i też czuję ból oczu, mózgu, duszy... Ostatni odcinek sobie darowałam, nie dałam rady po prostu....
 
 
Husarz712 
husarz
Just Monika





Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 4682
Wysłany: 2020-06-27, 22:24   

Kaguya-sama: Love is War Season 2



Nie sądziłem że to możliwe ale drugi sezon był jeszcze lepszy od pierwszego. Shenanigany się rozwijają jak szalone, postaci się rozwijają jak nigdy (Ishigami best girl) humor jest bardziej humorowy od chmur, żarty są bardziej żartowe od żaru. Pomysły Mangaki nigdy się nie wyczerpują, na tym etapie wchodzi on już w metakomentarz własnego show, wszystko jest świeże, zabawne, przerysowane, przemyślane do oporu i wyszukane. Znajdzie się tutaj prosty humor dla osób które nie oczekują większych przemyśleń od swoich slice of life komedii ale znajdzie się też mnóstwo ukrytych przemyśleń i życiowych filozofii dla ludzi którzy takich rzeczy oczekują. To jest naprawdę unikalne i uniwersalne anime, jedno z najlepszych jakie widziałem, pasuje ono naprawdę do każdego rodzaju osoby. Znakomity starter do anime jeśli macie jakiegoś znajomego którego chcecie przekonać (tylko zacznijcie od pierwszego sezonu). Popularność jest na tyle wysoka że sezon 3 jest w gruncie rzeczy pewnikiem, prawdopodobnie można też się spodziewać sezonu 4 gdzieś w przyszłości. Póki co pozostaje czekać.
_________________
The Void calls,
The man obeys.
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7140
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2020-06-27, 23:40   

Czyli po prostu samo życie.
 
 
ChaserJohnDoe 
ChaserJohnDoe





Dołączył: 05 Wrz 2015
Posty: 2579
Wysłany: 2020-06-30, 10:54   

https://www.youtube.com/watch?v=gyzqCA8aVSo

Nie wiem czy każdy o tym słyszał ale Król Szamanów w 2020 roku otrzyma remake. Serial ma być wierną adaptacją mangi a za animacje będzie chyba odpowiadało Studio IG.
_________________
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7140
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2020-06-30, 14:44   

I tak nie lubiłam tego anime więc mi to zwisa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 

Czy wiesz, że...