Poprzedni temat «» Następny temat
Znani którzy odeszli
Autor Wiadomość
werniks 
Lama Roku





Dołączył: 06 Paź 2015
Posty: 3827
Skąd: Living Room
Wysłany: 2017-06-19, 23:16   

Cytat:
Wiek: 23
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7272
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2017-06-20, 00:46   

werniks,

Czy ty zawsze musisz?

Identycznie jak Icek...
_________________

 
 
maat_ 
maat_





Dołączyła: 16 Paź 2015
Posty: 11439
Wysłany: 2017-06-20, 07:10   

BlueAlien, Taaa, umiera wujek więc masz egzystencjalne przemyślenia, strach pomyśleć co będzie jak zaczniesz chodzić na pogrzeby znajomych i okaże się, ze biorą już z Twojej półki a nie tych wyżej
 
 
icywind 
Icywind
icywind





Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 2103
Wysłany: 2017-06-20, 09:57   

BlueAlien napisał/a:
Nic mi tak nie przypomina o kruchosci zycia jak smierc bliskich czy znanych osob.

Jesli "na starosc" umiera osoba ktorą znam od lat, ktora kojarze, ktora lubilam... Czy to aktor piosenkarz moich mlodzienczych lat czy ktos z rodziny np wujek, to uswiadamia mi to, jaka ja jestem stara... I niedlugo ja podziele ich los :(

A ja tego nie pojmuje. Jak umiera ktoś bliski to jest żal, że się tej osoby już nie zobaczy ale co mnie w ogóle obchodzi, że umarł ktoś znany?

[ Dodano: 2017-06-20, 10:08 ]
Cytat:
Wiek: 23
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7272
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2017-06-20, 11:47   

Nie w tym rzecz
Chodzi o to ze osoba sobie zyje obok nas i sobie zyje kilka-kilkanascie lat i jestesmy do tego przyzwyczajeni
Potem umiera i wtedy przynajmniej do mnie dociera ze kazdy kiedys umrze nawet ja. Mimo iz na codzien o tym nie mysle.
_________________

 
 
icywind 
Icywind
icywind





Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 2103
Wysłany: 2017-06-20, 11:53   

Ja na codzień o tym myślę :I
_________________
Temat trzeba wyrwać z kosmosu tylko w tym roku nie będzie już religii i kościoła katolickiego w Polsce jak i na świecie ale wciąż nie wiadomo czy to bezpieczne
 
 
maat_ 
maat_





Dołączyła: 16 Paź 2015
Posty: 11439
Wysłany: 2017-06-20, 12:21   

icywind napisał/a:
co mnie w ogóle obchodzi, że umarł ktoś znany?


Też tego w ogóle nie pojmuję

[ Dodano: 2017-06-20, 12:22 ]
BlueAlien napisał/a:
nawet ja.


:rotfl:

[ Dodano: 2017-06-20, 12:24 ]
nie miałam pojęcia czym jest strach (chociaż myślałam, ze mam) dopóki nie urodziło mi się dziecko. Nie ma nic bardziej obrazującego kruchość życia niż Twoje dziecko balansujące na granicy życia i śmierci. Nigdy o siebie nie będziesz się tak bać jak o własne dziecko
 
 
Cascabel 





Wiek: 27
Dołączyła: 03 Sty 2016
Posty: 3575
Wysłany: 2017-06-20, 12:38   

maat_, Na pierwszym pogrzebie "kogoś z mojej półki" byłam mając 13 lat...
Ale ja ogólnie do tego przyzwyczajona jestem. Jak w trzeciej LO przynosiłam co tydzień w poniedziałek usprawiedliwienie "z powodu pogrzebu" (przez miesiąc co tydzień ktoś z rodziny umierał), to chyba nigdy nie zapomnę spojrzenia mojej wychowawczyni...
A jednak: interesują mnie pojedyncze śmierci znanych... np. Rickman. Bo więcej filmów z nim nie będzie, bo dlatego Absolem w Alicji występował tylko w jednej, jedynej scenie...
_________________
- Kot to najlepszy pogromca problemów. Wystarczy przytulić, a on wymruczy smutki daleko precz! I wydrapie, i, "hhhh" powie, aż wszystkie uciekną sromotnie jak pokonane widmomyszy. Koty to prawdziwi bohaterowie, mówię ci!
Widmokot Nefer
 
 
maat_ 
maat_





Dołączyła: 16 Paź 2015
Posty: 11439
Wysłany: 2017-06-20, 12:39   

Miałam 16 gdy zmarła moja przyjaciólka
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7272
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2017-06-20, 21:07   

icywind,

jakoś mnie to nie dziwi ;] Wernix pewnie też ma takie myśli... (PS siedem!)

maat_,

ale co cie tak rozbawiło? czasem człowiek żyje tak jakby miał życ wiecznie - lekko, korzystając z zycia, bo jest młody. A to ze jest mlody nie znaczy ze bedzie taki zawsze. Po prostu czesto sie o tym zapomina gdy zycie pędzi, gdy ma sie obowiązki, gdy czas leci szybko, gdy sie dużo dzieje.
Gdy ktoś umiera to zycie jakby wciska pauze i pokazuje: "patrz, za kilkadziesiąt lat ty będziesz umierać".

A gdy umierają osoby, które żyły na równo ze mną, zawsze gdzieś obecne na filmach czy w życiu, i one umierają ze starości, to dociera do mnie też, że jestem już... dużo starsza, choć nie czuje tego, że od momentu gdy o jakimś np aktorze usłyszałam po raz pierwszy (pewnie słyszałam jeszcze wcześniej ale byłam wtedy tak młoda że za mało świadoma tego co sie dzieje wokoło np tego kto to w ogole jest "aktor") do jego śmierci minęło tyle lat. Jak ktoś obok żyje z nami przez większość naszego życia to ma sie wrażenie czasem że bedzie tak zawsze, bo zawsze był, więc umrze razem z nami, ja zupełnie zapominam (albo za dużo mysle o czymś innym i nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy bądz nie chce jej w tej chwili sobie zdawać) że jest on wiele lat starszy wiec umrze pierwszy. Wiec jak np wychowałam sie na komediach z C. Pazurą to to że on jest i rozsmiesza ludzi jest dla mnie normą i gdy on kiedyś umrze to znow bede zdziwiona "to on już taki stary jest?" a potem zdziwienie ze ten miał już te przykładowe ponad 80 lat choć jeszcze niedawno miał 40 pare... Nie umiem tego chyba dobrze wytłumaczyć xD żebyscie sie mnie za słówka nie czepiali :myśli:
_________________

Ostatnio zmieniony przez BlueAlien 2017-06-20, 21:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
maat_ 
maat_





Dołączyła: 16 Paź 2015
Posty: 11439
Wysłany: 2017-06-20, 21:15   

BlueAlien, Oj BA ty to jednak poczciwy w swym narcyzmie Cielaczek jesteś. :D

napisałaś "nawet ja" narcyzm śliczny :D nie napisałaś "również ja" napisałaś "nawet ja" skąd to NAWET? Cóż powoduje, że myślisz o sobie NAWET a nie RÓWNIEŻ, czymże takim jesteś że jesteś NAWET a nie RÓWNIEŻ?

Właśnie to mnie rozbawiło
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7272
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2017-06-20, 21:20   

maat_,

moze to ze ja jestem noga z języków, i zwyczajnie potrafie napisać zdanie ktore brzmi zupełnie inaczej niż chciałam? :bezradny:
Pewnie błąd w stylu "bynajmniej" i "przynajmniej"
Kiedyś koleżanka się na mnie sfochała, bo napisałam "gadasz od rzeczy"
Zawsze byłam przekonana że "od rzeczy" znaczy to samo co "do rzeczy".
Ja to ścisłowiec jestem, a nie humanista.
Prosze sie nie czepiać :D
_________________

 
 
icywind 
Icywind
icywind





Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 2103
Wysłany: 2017-06-20, 21:26   

BlueAlien napisał/a:
to dociera do mnie też, że jestem już... dużo starsza

Cytat:
Wiek: 23
_________________
Temat trzeba wyrwać z kosmosu tylko w tym roku nie będzie już religii i kościoła katolickiego w Polsce jak i na świecie ale wciąż nie wiadomo czy to bezpieczne
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7272
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2017-06-20, 21:36   

icywind, duzo starsza, bo jak usłyszałam o Wodeckim miałam lat kilkanaście. Może z 12. A umarł gdy miałam 23. Byłam przekonana że będzie żył jeszcze długo. A te 10 lat mineło jak z bicza strzelił.
Jak w wieku 10 lat pomyślałabym sobie, że "a ten aktor jest jeszcze młody i długo bedzie zył" a umiera 10 lat pozniej? To to 10 lat minęło bardzo szybko. A wydawało sie że to szmat czasu.
_________________

 
 
icywind 
Icywind
icywind





Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 2103
Wysłany: 2017-06-20, 21:38   

BlueAlien napisał/a:
a ten aktor jest jeszcze młody i długo bedzie zył

Nigdy w życiu nie zastanawiałem się jak długo będzie jeszcze żył aktor
_________________
Temat trzeba wyrwać z kosmosu tylko w tym roku nie będzie już religii i kościoła katolickiego w Polsce jak i na świecie ale wciąż nie wiadomo czy to bezpieczne
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7272
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2017-06-20, 21:51   

icywind, jak jakis mi obojetny to ja tez, ale jak jakis ktorego lubie, bo dobrze gra, i lubie z nim filmy, lub nawet rezyser... to chcialabym by zyl jak najdluzej oczywiscie zdrowy xd
_________________

 
 
maat_ 
maat_





Dołączyła: 16 Paź 2015
Posty: 11439
Wysłany: 2017-06-21, 08:16   

mam jak icek w życiu się nad tym nie zastanawiałam
 
 
BlueAlien
BlueAlien
Alien Queen





Wiek: 26
Dołączył: 23 Paź 2015
Posty: 7272
Skąd: Z Kosmosu
Wysłany: 2017-06-21, 14:54   

maat_, no ale nie masz ulubionego aktora?
_________________

 
 
Adrian1234 





Wiek: 35
Dołączył: 02 Sie 2015
Posty: 4682
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-06-21, 15:22   

Tu też offtop... :nienie: Zaraz wyjdzie z tego jakiś osobny temat o śmierci, przemijaniu i bezsensowności życia itp.
_________________

 
 
Cascabel 





Wiek: 27
Dołączyła: 03 Sty 2016
Posty: 3575
Wysłany: 2017-06-21, 16:21   

Adrian1234, Oby nie! Ten jest wystarczająco depresyjny...
Poza tym, czemu off top? Rozmawiamy o wpływie śmierci znanych osób na nasze życie...
_________________
- Kot to najlepszy pogromca problemów. Wystarczy przytulić, a on wymruczy smutki daleko precz! I wydrapie, i, "hhhh" powie, aż wszystkie uciekną sromotnie jak pokonane widmomyszy. Koty to prawdziwi bohaterowie, mówię ci!
Widmokot Nefer
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 

Czy wiesz, że...